18 – 21 maja klasy Vb i Vc spędziły na wycieczce Szlakiem Piastowskim.
Pierwszy dzień to wizyta w Licheniu. Sanktuarium to zrobiło na wszystkich piorunujące wrażenie. To trzeba zobaczyć na własne oczy.
Wędrówkę śladami pierwszych Piastów zaczynamy od Ostrowa Lednickiego. Za czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego Ostrów był jednym z głównych grodów obronnych. Zobaczyliśmy kamienne palatium wraz z kaplicą, w której Mieszko I w 966 r. przyjął chrzest.
Śladem cesarza Ottona III, podążamy do Gniezna, do grobu św. Wojciecha. Zwiedzamy klejnot polskiej architektury – gotycką katedrę z unikalnymi Drzwiami Gnieźnieńskimi.
W Pobiedziskach oglądamy Wielkopolskę w miniaturze.
W Kruszwicy weszliśmy krętymi schodami na wieżę, z której rozpościerał się przepiękny widok. Całe szczęście, że nie podzieliliśmy losu legendarnego Popiela – myszy nas nie zjadły!
Wielką atrakcją był przejazd kolejką wąskotorową na trasie Żnin – Wenecja. W Wenecji zobaczyliśmy zabytkowe parowozy i tabor kolejowy. Wysłuchaliśmy legendy o „diable weneckim” - czyli Mikołaju Nałęczu.
Zrekonstruowane osiedle obronne w Biskupinie sprzed 2500 lat było najstarszym obiektem na naszej trasie. Szczątki osady zostały odkryte w 1933 r.
Ostatni dzień naszej podróży to wizyta w stolicy Wielkopolski – czyli Poznaniu. Położony wśród lasów i jezior, znany min z książek M. Musierowicz. Nasze kroki kierujemy w stronę Rynku no i oczywiście Ratusza ze słynnymi koziołkami. Byliśmy również w kościele farnym. Jest to perła baroku w Polsce. Wystrój kościoła jest śliczny. Na zakończenie wizyta w neogotyckim zamku w Kórniku u Białej Damy. Sale udostępnione do zwiedzania nie ucierpiały w czasie wojen - zachował się zatem wystrój niezmieniony od 150 lat.
Mieliśmy szczęście – nasz przewodnik nie tylko ciekawie opowiadał o zwiedzanych obiektach. Uwielbia podróże i jeden wieczór spędziliśmy w Nepalu i Indiach, z których niedawno wrócił. Zobaczyliśmy ponad 600 przeźroczy. To była niesamowita lekcja geografii i historii.
Dziękujemy wszystkim, dzięki którym mogliśmy pojechać na tę wycieczkę.